Listy kusiemów nie będzie chyba

(2008-12-23 09:52:32)

bo spisywanie tego wszystkiego znowu trochę mija się z celem - po pierwsze większości osób dziękowałabym znów za to samo, po drugie skąd ja mam wiedzieć, czy te wszystkie osoby chcą, żebym im dziękowała (moje podziękowanie nie jest przecież jakieś specjalnie mega albo hiper-super)...
Tak więc, jak znajdę chwilę, to może coś naskrobię, ale nie obiecuję. A tymczasem zapraszam na mojego Livejournala.


wydumałam ja - Gandzia

skomentuj (0)


Happy bastard ^^

(2008-03-31 18:16:39)

Ojejku.
Ostatnio jakoś lekko mi na duszy. Może to wmawianie sobie, że jestem optymistką, ale jak widać - autosugestia działa. Od paru tygodni (a może to już miesiące?) inaczej patrzę na świat i ludzi...
Co prawda czasami niektóre rzeczy mnie przybijają, ale generalnie czuję, że się zmieniłam. Jakoś przestałam być płaczliwym pesymistycznym emo... to znaczy, emo jestem nadal, ale jakoś nie chce mi się płakać. Rany, jak pomyślę o sobie sprzed pół roku to aż mi wstyd za siebie :D (Najgorzej, że pewnie parę osób zapamiętało mnie taką, jaka byłam wtedy. Szkoda.)
Trzymajcie kciuki, żeby mi ten optymizm już został i żebym umiała zarażać nim innych.




(Aha, i poczucie humoru też ma mi zostać. Nie lubię siebie bez poczucia humoru.)


wydumałam ja - Gandzia

skomentuj (3)


Kusiem ^^

(2007-12-21 19:01:52)

http://zshe.bialystok.pl/~ania/kusiem.html


To jest lista kusiemów na ten rok. Zaznaczam, że niektóre osoby same wiedzą, za co (w ogóle/jeszcze) im dziękuję.


wydumałam ja - Gandzia

skomentuj (3)


Last Christmas...

(2007-12-19 13:40:30)

To już minął rok odkąd się pierwszy raz całowałam.
I nawet sobie nie wyobrażacie, jak ja się przez ten rok zmieniłam. Stwierdzam, że podniosło mi się poczucie własnej wartości, że liczę się bardziej ze zdaniem innych. Że umiem rozmawiać, że nie boję się pytać, nie boję się przyznawać do własnych uczuć. Jestem bardziej skłonna do ponoszenia ryzyka - wolę zrobić coś, żeby potem nie żałować, że tego nie zrobiłam.
Rok temu myślałam, że to, co czuję, to miłość. A gówno prawda. Teraz myślę, że k*chać, to znaczy chcieć, aby ta druga osoba była szczęśliwa, nawet jeśli nie może być szczęśliwa ze mną. ( no, śmiejcie się, jedźcie sobie po mnie =/ ) I mam nadzieję, że pewnego dnia będę mogła powiedzieć Duże Słowa komuś, kto będzie czuł to samo.
A na razie... Cieszę się tym, że zapominanie przychodzi mi coraz łatwiej. Że trafiają do mnie racjonalne argumenty. Że mimo wszystko, przechodzi mi. Ale ciągle tam gdzieś w środku siedzi mała nadziejka, która czeka na Kogoś...
No, niestety na razie nadziejka jest trochę monotematyczna.
Ale przejdzie jej, a wtedy obudzi się "ten mały napalony żbik, co siedzi w środku" ^^

A w piątek napiszę listę podziękowań i zacznę tym razem od Danusi, bo w zeszłym roku bardzo chciała być na liście, a ja listy nie zrobiłam =P


wydumałam ja - Gandzia

skomentuj (4)


"It's like apple pie" XD

(2007-11-18 16:02:25)

Po obejrzeniu z N. dwóch części American Pie doszłam do ważnych dla mnie wniosków i postanowień. Właściwie to nawet nie myślałam, że taki film (pf, komedia...) da mi tyle do myślenia - i to pozytywnego. Mogę powiedzieć, że ten film mnie zmienił. A może ja cały czas taka byłam, tylko z niewiadomego powodu ta moja prawdziwa natura gdzieś się schowała?

1. Nie mogę żyć przeszłością. Nie da się dwa razy wejść do tej samej rzeki. Wszystko będzie inne - a inne wcale nie oznacza gorsze.
2. Postanawiam dobrze bawić się na połowinkach i żaden facet mi w tym nie przeszkodzi.
3. "Miłe cosie na dobranoc" skreślam z listy moich wymagań co do faceta. W ogóle trochę zmniejszam oczekiwania.
4. Będę robić tak, żebym potem nie żałowała, że czegoś nie zrobiłam lub że coś zrobiłam. Ale raczej to pierwsze. Carpe diem.
5. Przeznaczenie istnieje, tylko czasem trzeba mu dać trochę czasu.
6. W wieku 17 lat raczej nie ma szans na taką super-prawdziwą miłość aż po grób. Owszem, duchowość też się liczy, ale nic nie poradzę na moją cielesność ;)

O, i tak właśnie to jest ^^


wydumałam ja - Gandzia

skomentuj (1)


Może kiedyś mi się uda wypowiedzieć proste słowa...

(2007-08-08 21:16:16)

[jak zwykle tytuł z piosenki, chyba powinnam skończyć z tym nawykiem]

No to wakacje.
Wyjazd [Czechy - Węgry] całkiem spoko, o niebo lepiej niż w zeszłym roku. Niemalże brak kłótni z rodzicami, a przy tym best friend u boku, ale za to tęsknienie. Ale podobało mi się. [po szczegóły pisać do mnie na gadu, jeśli kogoś to interesuje]
Urodziny - jak na razie raczej beznadziejne, poza paroma wyjątkami [o własnie, muszę zrobić imprezę O.o], spędzone w samochodzie, co parę godzin również na powstrzymywaniu się od BLEAHHH [choroba lokomocyjna =/]

A poza tym to mam WIELKĄ nadzieję, że nie powtórzy się historia z zeszłego roku, a z okazji urodzin życzę sobie dużo czułości [w smsach od Kota też, mimo że smsy to zło, ale jednak to jedyna forma kontaktu z Kotem], dużo radości, dużo przyjaźni, dużo miłości, mało zmartwień, mało pryszczy na twarzy [to bardziej realne niż "brak"], mało nauki ale dużo dobrych ocen i w ogóle wszystkiego, co zajebiste =P [ale ze mnie samolubek mały, hehehe... =p ]


wydumałam ja - Gandzia

skomentuj (4)




Layout by me

Photo from unknown location
Brushes from VBrush

Nawigacja



Księga gości

Zobacz lub wpisz się



Linki

Moje strony
Forum mojej klasy :)
Krew Ma Smak Metalu Moje opowiadanie
Hardkorowe bzdety o Rafim
Bzdety o Rafim
Mercutio lives - zgadnijcie, o kim to

Dla zabawy :)
Meeeetro - <3
Szablony, Avatary, Buttony - moi zleceniodawcy ;)
Romeo i Julia YEAH
FanFiction.net Oczywiście fanfici

Blogi różnych ludzi
Marta 120
Izka
Karola
Paulinka888
Inesitk@
Danka




Archiwum

2008
grudzień
marzec
2007
grudzień
listopad
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
wrzesień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
kwiecień
marzec